Często to, na co nie mamy żadnego wpływu, potrafi skreślić wszystko, zaczynając od marzeń, kończąc na ludziach bliskich, którzy nadal są, ale ich bycie zmienia się o trzysta sześćdziesiąt stopni. Tak jakby nie chcieli już być...
Czasami wolałabym, by to, co miało się skończyć, w ogóle się nie zaczynało!
***
Czasem milczenie i gesty są bardziej wymowne niż słowa. Coś o tym wiemy, prawda? Człowiek, który potrafi to docenić jest jednym z wielkich skarbów. Spojrzy w oczy, przytuli, ale nic nie powie. Nie będzie miał też nic przeciwko zmoczonemu przez łzy ramieniu, bo marne 'będzie dobrze' rzadko działa. Dopiero potem ciszę przerywają słowa. Dotyczy to nie tylko chwil zwątpienia, smutku, ale i radości. Jeden uśmiech działa jak magnes i to właśnie on przyciąga uwagę drugiego człowieka. Niejednokrotnie popadałam ze skrajności w skrajność. Zastanawiająco bolesny wydźwięk śmiechu, czy szloch przypominający gwałtowny śmiech?
I pojawiłeś się Ty. Nie dawałeś mi zbędnych rad, nie mówiłeś jak żyć. Chciałeś mojego szczęścia. Byłeś, więc miałam je.
Jesteś.
Dziękuję...
Najbardziej zmysłowy jest dotyk. Ale przecież nie... To smak i zapach skóry doprowadza do obłędu. Niewolnik zmysłów, kłaniam się. Spokój w głowie. Serce i pragnienie uśpione. Cisza bezpowrotna i ciepły uśmiech wypływający na twarz. Nie ma o czym mówić. Nie ma o czym... Zmysły wspominają. Rozum śpi. Bez pancerzowa chwilowa, ale totalna...
Wydzieram godziny z doby żeby spędzić choć kilka z Tobą. Będziemy jeść kolację i palić świece, rzucać myśli w grząski grunt i brukować go złotym domysłem, będziemy tworzyć, a stworzyć możemy wszystko, co tylko chcesz.. Powiedz słowo, słowo ma moc tworzenia, stworzymy na podstawie słowa cały świat ulepiony z imaginacji i szaleństwa, gdzie zasięg Twojego wzroku nie zapędzi się w żadną noc.. Jakie będzie Twoje słowo? Tylko Ty spokojnie wyjmujesz mi pistolet z ręki, gdy mam go już przy skroni...
Niektórzy budzą się, by coś osiągnąć, inni tylko po to by nie spać całe życie.
Jedni zabijają czas, drugich to czas zabija.
Bo jedni ukradli uśmiech, drudzy mieli go od zawsze.
Ślizgamy się po prześcieradle, jak po polu bitwy. Ja kontra ciepło Twoich dłoni. I już jestem przegrana, kapituluję bez oporu by znaleźć się w Twej słodkiej niewoli. Ciągłe pojedynki naszych spojrzeń, Twoje palce zaplatane w sieci moich włosów, mój oddech niespodziewanie przechodzący na stronę wroga, za linię Twoich warg... Ukojeni sobą czekamy, aż dostrzeże nas czas i przystanie z uśmiechem, bym mogła na zawsze zastygnąć w szczęściu zwanym Tobą.
Mogłabym być muśnięciem Twoich ust. Zostać na Twoim policzku, bylebyś nie zmywał mnie zbyt szybko... Zapachem na Twoim ciele. Pod warunkiem, że nie używałbyś innych perfum... Smakiem zmieszanym ze śliną. Tylko nie pluj i nie połykaj...
***
Co dzień ktoś, coś, gdzieś, szybko, szybko, tik-tak, tik-tak, muszę zdążyć, muszę teraz, muszę już. A my... We własnym śnie, utkanym w samych ciepłych kolorach. Uśmiechają się częściej, doceniają przestrzeń, na wiatr wychodzą, nawet zimno jest zimne inaczej. Coś ich goni, coś do nich krzyczy. Ale bariera ochronna wytrzymuje rzeczywistość..
Egzaminują mnie ludzie, którzy nie mają pojęcia o życiu. Myślicie, że kształcenie to wszystko, że nauczy was życia, że poznacie tajniki podejmowania wyborów? Nie, tego nie można się nauczyć! To nie zrozumienie ciągów, rysowanie prostopadłych do trójkąta, wyrecytowanie wiersza Kochanowskiego! To nie data odkrycia Ameryki. To życie, tu stawiasz na swój byt, życie lub wegetacje? Twój wybór, jak wiele innych! Wy którzy stawiacie na naukę jako kielich życia, zrozumienia jego, jesteście w błędzie. Co więcej... wkładacie ten stek bzdur ludziom w głowy. Dobrze, ta nauka na coś się przydaje, dzięki niej prosto, kto będzie chciał zrozumie gdzie jest soczysty owoc, a gdzie zbuk!
-
White heart:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›